<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Adam Pustelnik</title>
	<atom:link href="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog</link>
	<description>Blog Adama Pustelnika na wspinanie.pl</description>
	<lastBuildDate>Thu, 15 Dec 2011 09:43:00 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Saturday knight fever.</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 10:25:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=741</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy jechaliśmy z ojcem do Krakowa prawie dwa tygodnie temu miałem lekkie obawy i zastanawiałem się &#8222;jak to będzie&#8221;? Był to mój pierwszy &#8222;poważny&#8221; wypad z łóżka od czasu wypadku i bałem się, że mogę po prostu zbyt mocno się obciążyć. Nie było najłatwiej (choć bywało o wiele trudniej), ale na pewno było warto. Sobota, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy jechaliśmy z ojcem do Krakowa prawie dwa tygodnie temu miałem lekkie obawy i zastanawiałem się &#8222;jak to będzie&#8221;? Był to mój pierwszy &#8222;poważny&#8221; wypad z łóżka od czasu wypadku i bałem się, że mogę po prostu zbyt mocno się obciążyć. Nie było najłatwiej (choć bywało o wiele trudniej), ale na pewno było warto. Sobota, jak dla mnie przynajmniej była jednym z lepszych dni tego roku.</p>
<p style="text-align: center"><img class="aligncenter size-large wp-image-761" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_5441-1024x682.jpg" alt="" width="491" height="327" /></p>
<p><span id="more-741"></span>To, że KFG jest ważną i mocno osadzoną w tematyce wspinaczkowej imprezą, wiedziałem. Tym chętniej od jakiegoś czasu staram się działać przy jej organizacji. W odróżnieniu do innych festiwali górskich, KFG zawsze poświęca sporo czasu tematyce powiedzmy wspinaczkowo/skalnej. To daje poczucie, że jest to NASZA impreza. I choćby dlatego udział w niej jest zawsze przyjemnym doświadczeniem.</p>
<p>Piątek był mocno naznaczony pokazem i osobowością Simone Moro, który w Polsce był krócej niż 24 godziny. Niemniej w pełni zgodziłbym się z jednym z głosów z forum wspinania.pl, który to twierdził, że jest on największym ambasadorem polskiego himalaizmu. 7 razy Polska, strzelanie nazwiskami jak z karabinu, trochę żałuję że nie mógł w szaliku kibica Polski występować. To w jaki sposób Simone mówił o Polakach w górach było niezwykle budujące i motywujące.</p>
<p>Sobota natomiast była absolutnie bombowa &#8211; mówię przede wszystkim o części popołudniowej. Nie byłem niestety na prezentacji Polskiego Himalaizmu Zimowego, ale słyszałem że na salę nie dało się wejść. Z braku miejsc, a nie dlatego że wiało grozą:). Jestem pewien natomiast, że blok płatny był najlepszym w historii festiwalu. Po pierwsze ze względu na świetną selekcję filmów. Choć nie widziałem wszystkich, jestem przekonany, że ta część pozostawiała mało miejsca na nudę. Na mnie duże wrażenie zrobił &#8222;Race for the Nose&#8221;. Po pierwsze ze względu na formę &#8211; film wspinaczkowy, zrobiony jak kino akcji. Po drugie jako dokumentacja bardzo ciekawego zjawiska &#8211; uprawiania sportu tam gdzie go nie ma. I chyba najlepsze w tym wszystkim jest to, że ta historia wcale się nie skończyła. Na jesieni pisałem o &#8222;biegu&#8221; Hansa Florina z Alexem Honoldem, w którym panowie spóźnili się z rekordem o jakieś 30 sekund. Wiadomo, że Hans wróci tam za rok i najprawdopodobniej pobije ten rekord. Tylko co dalej? Prawdziwe pytanie brzmi gdzie jest granica, skoro nie raz twierdzono, że rekord jest nie do pobicia? Między innymi o tym rozmawiałem z Alexem Honnoldem w Łodzi, a wywiad niedługo pokaże się na wspinaniu.pl.</p>
<p>Po filmach wystąpiło Trio, a to zupełnie inna historia. Nie wiem czy widziałem kiedykolwiek prezentację, która wzbudziłaby większy aplauz publiczności. Był to najlepszy &#8222;pokaz&#8221; od czasu kiedy do Krakowa przyjechał Alex Huber. Z tym że panowie oczarowali przede wszystkim luuuzem:). Belgowie wnieśli na pewno <a href="http://www.youtube.com/watch?v=Hi4fo9-P220">&#8222;trochę polotu i finezji&#8230;&#8221;.</a> Czyżby &#8222;Polski wspinacz nie miał luzu&#8230;&#8221;:)? Jak dla mnie wytłumaczenie jest jedno. Wyjątkowe w tym roku napięcie w środowisku miało swoje mocno ugruntowane przyczyny. W czasach, kiedy nikt nie wie kto czai się pod kryptonimem RCz, każdy może być śmiertelnie groźnym &#8222;śledczym&#8221; i nikt nie jest wolny od podejrzeń. Czujność jest jedynym sposobem, aby nie wpaść w tarapaty. Starałem się to wytłumaczyć chłopakom po pokazie. Zawładnął nimi jednak &#8222;wiśniowy&#8221; eliksir  produkcji Polmos, podany im w plastikowych kubkach przez studentów (jak mogłoby być inaczej). W efekcie nawet nie pijący alkoholu Sean tak dął w fujarkę, aż ślina ciekła z jej końca. Inaczej mówiąc piękny wieczór. Choć nie brałem udziału w jego &#8222;barowej&#8221; kontynuacji jestem pewien, że będą o nim krążyć legendy. W szczególności o tym, jak dosiada się zabójcze góry lodowe &#8211; najlepiej na golasa oczywiście. A tak na marginesie to niewiele jest &#8222;gwiazd&#8221;, które podczas swojej prezentacji nawet nie podają trudności technicznych pokonanych dróg. Nie dlatego, że nie ma się czym chwalić, ale dlatego że przygoda, wspólnie spędzony czas i zabawa są ważniejsze niż same cyfry.</p>
<p>Niedziela to przede wszystkim zawody i pokaz Denisa Urubko. Pierwszego nie widziałem, a drugiego tłumaczyłem. I pierwszy raz zastanawiałem się, czy powinienem tłumaczyć wszystko. Bo kiedy Denis mówił o &#8222;one way ticket&#8221; przy wejściu w ścianę Broad Peak czy Piku Pobiedy, miałem wątpliwości czy chcę słyszeć co działo się dalej. Podobnie jak musiałem poprosić o powtórzenie tego, że na szczycie byli &#8222;dead&#8221;. W perspektywie bardzo ryzykownych i trudnych przejść Denisa sam lekko zagubiłem się w świecie tego, co jest niebezpieczne, a co po prostu szalone. Choć może nie była to najłatwiejsza z prezentacji to na pewno była &#8222;mocna&#8221;.</p>
<p>Dodatkowym bardzo miłym akcentem była wystawa zdjęć Tonyego Cappucino. A skoro mowa o zdjęciach to bardzo dziękuję Adamowi Kokotowi za udostępnienie tych kilku fotek z festiwalu (<a href="http://wspinanie.pl/galeria/main.php?g2_itemId=9469&amp;g2_page=1">więcej znajdziecie tutaj</a>).</p>
<p>Było dobrze. Do tego stopnia, że jak wróciłem do domu, listonosz poinformował mnie, że mam żonę!? Ważne, że nie wygłosił dobrze znanego: &#8222;ciesz się że nie szczekasz&#8230;&#8221;. Na serio to był wyjątkowy weekend i długo będę go wspominał.</p>

<a href='http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/img_5158/' title='IMG_5158'><img width="150" height="150" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_5158-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_5158" title="IMG_5158" /></a>
<a href='http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/img_5441/' title='IMG_5441'><img width="150" height="150" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_5441-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_5441" title="IMG_5441" /></a>
<a href='http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/img_5442/' title='IMG_5442'><img width="150" height="150" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_5442-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_5442" title="IMG_5442" /></a>
<a href='http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/img_5605/' title='IMG_5605'><img width="150" height="150" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_5605-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_5605" title="IMG_5605" /></a>
<a href='http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/img_6373/' title='IMG_6373'><img width="150" height="150" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/12/IMG_6373-150x150.jpg" class="attachment-thumbnail" alt="IMG_6373" title="IMG_6373" /></a>

<p>Pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/12/14/saturday-knight-fever/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nowości.</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/29/nowosci/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/29/nowosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 16:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=716</guid>
		<description><![CDATA[Powoli dobiega końca czas leżenia w łóżku. Kule odstawiłem na bok kilka dni temu, a od przyszłego tygodnia mam zacząć ćwiczyć bez gorsetu. Według ostatnich rozmów z lekarzami do wspinania będę mógł wrócić w marcu lub kwietniu. Nie oznacza to jednak, że nic się nie dzieje, a w domu zapanował smutek. Mam nadzieję, że to [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Powoli dobiega końca czas leżenia w łóżku. Kule odstawiłem na bok kilka dni temu, a od przyszłego tygodnia mam zacząć ćwiczyć bez gorsetu. Według ostatnich rozmów z lekarzami do wspinania będę mógł wrócić w marcu lub kwietniu. Nie oznacza to jednak, że nic się nie dzieje, a w domu zapanował smutek. Mam nadzieję, że to jedyny taki rest w moim życiu, ale staram się wykorzystać go najlepiej jak tylko się da.<span id="more-716"></span>Nie wiedziałem, że tak trudno się po prostu leży. Doświadczyłem męczących dni restowych, ale to zupełnie inny poziom. Dlatego też dość intensywnie wziąłem się za pracę na komputerze. A, że idzie mi to gorzej niż wspinanie to chyba tłumaczyć nie muszę. W dzisiejszym wątku będę was zachęcał do lektury niektórych z moich tekstów, ale jeśli tylko poczujecie się słabo od czytania to sobie odpuśćcie. Nie warto, albo z zasłyszanego w skałach &#8222;szkoda twoich palców&#8221;.</p>
<p>Z rzeczy, nad którymi pracowałem jakiś czas temu kilka, ujrzało niedawno światło dzienne. Pierwsza bodajże, ukazała się w sprzedaży książka Wydawnictwa Góry pt.&#8221;100 porad Gór&#8221;. Jest to pierwszy tom, składający się z pierwszych 50 porad, co i tak stanowi spore kompendium wiedzy wspinaczkowej i około wspinaczkowej.Pisałem do niego jeden rozdział, zatytułowany &#8222;Jak prowadzić, czyli 10 przykazań pierwszego na linie&#8221;. Z perspektywy całkiem niedawnego wypadku, może wydawać się to dość niezręczne, że o tym jak prowadzić pisze ten, który podczas prowadzenia spadł do ziemi z 20 metrów. Tym bardziej, że pierwsze z moich przykazań brzmi: &#8222;Nie Spadaj&#8221;. Mogę się tylko cieszyć, że nie wziąłem się za następujący po moim temat, a jest nim &#8222;Sztuka Latania&#8221;  wg. Tomka Ręgwelskiego. Tak czy inaczej lektura na pewno jest godna polecenia.</p>
<p>Kolejną produkcją jest dość obszerny wywiad, który zrobił ze mną do ostatniego numeru &#8222;Gór&#8221; Maciek Ciesielski. Dla tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z tym wydaniem, polecam. Znajdziecie tam też bardzo fajny tekst Konrada Ociepki o jego i Marcina Wszołka przygodzie na Voie Petit,trochę o Majorce, trochę o Labaku, wywiad z mocno boulderującą Agnieszką Ostrzałek i na koniec felieton Bodzia udekorowany dobrym zdjęciem Sławka i Karoliny ze Sfinksa. Pozdrowienia od Ridge&#8217;a ;).</p>
<p>Z zagranicznych czasopism. Hiszpański &#8222;Desnivel&#8221;, opublikował częściowo w <a href="http://desnivel.com/escalada-roca/adam-pustelnik-se-recupera-con-optimismo-e-ilusion">internecie, </a>a w całości w ostatnim numerze wywiad ze mną, który poprzedzony jest tekstem Seana o jego i Nico &#8222;przygodzie&#8221; na Fitz Royu zeszłej zimy. Dla przypomnienia, panowie wspięli się jako pierwsi w historii w stylu OS czysto klasycznie jego zachodnią ścianą. Niesamowite przejście choć, jak sami przyznają pogoda im bardzo dopisała. Do tego stopnia, że zamiast na Paso Superior rozbili namiot na lodowcu tuż pod samą ścianą. Niby nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że przy &#8222;normalnej&#8221; pogodzie, namiot najprawdopodobniej zwiałoby. Na publikację czeka jeszcze artykuł o drodze &#8222;Orbayu&#8221;, który ma publikować włoski &#8222;UP&#8221;. Mam nadzieję, że niedługo się ukaże i będzie się czym pochwalić.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-729" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/11/adam-436x600.jpg" alt="" width="436" height="600" /></p>
<p>Tymczasem niedawno doszła do mnie paczka z rzeczami od adidasa z kolekcji Terrex Co prawda z przetestowaniem ich w &#8222;akcji&#8221; będę musiał się jeszcze chwilę wstrzymać. Chyba, że interesuje was ich zachowanie przy codziennym działaniu pola elekromagnetycznego. Choć jestem pewien, że i tam sprawdzają się lepiej niż jakiekolwiek inne. Wracając do tematu. Wszystkie te rzeczy są bardzo dobrze i szczegółowo dopracowane. Tzn. są proste, ale wyjątkowo wygodnie skrojone, i mają dokładnie tyle dodatków ile potrzeba, nic więcej. Bardzo fajnym ciuchem jak na takie warunki jak teraz (choć w Łodzi nie wieje, aż tak mocno) jest <a href="http://www.dailymotion.com/video/xjw0u5_adidas-men-s-terrex-windstopper-softshell-jacket_sport">Windstopper z kolekcji Terrex</a>.</p>
<div id="attachment_726" class="wp-caption aligncenter" style="width: 410px"><img class="size-full wp-image-726" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/11/V10377_F_p2.png" alt="Windstopper z kolekcji Terrex" width="400" height="400" /><p class="wp-caption-text">Windstopper z kolekcji Terrex</p></div>
<p>Przede wszystkim jest bardzo elastyczny, miękki w dotyku i co cholernie ważne ma bardzo dobrze skrojony, i łatwo regulowany kaptur. Przy chodzeniu po mieście może nie ma tak dużego znaczenia, ale jestem pewien, że w górach się sprawdzi. Z ciekawostek kieszenie w tym modelu służą bardziej temu żeby ogrzać sobie ręce niż, żeby przechowywać w nich rzeczy. Są umieszczone dość wysoko i zaprojektowane tak żeby ręce wkładać &#8222;na krzyż&#8221; jednocześnie trzymając ciepło ciała. Ogólnie bardzo ciekawy produkt.</p>
<p>Z innych ciekawostek w zeszły weekend w Łodzi gościł Alex Honnold, z pokazem zdjęć przy okazji Explorers Festiwal. Udało mi się obejrzeć jego prezentację i zrobić krótki wywiad, który jeszcze czeka na opracowanie. Alex jest niezwykłą postacią, bardzo skromną z ogromnym dystansem do swoich przejść. Trochę z niedowierzaniem oglądałem zdjęcia z solówek np. Half Dome, o których Alex nie umiał mówić inaczej niż:&#8221;to coś zupełnie normalnego i bezpiecznego. Gdyby tak nie było, to nie robiłbym tego pod zdjęcia&#8221;. Jest tak twardy, że moja narzeczona chciała z nim uciec do Stanów:)</p>
<p>Tyle na razie. Trzymajcie się i do zobaczenia na KFG, a przy okazji serdecznie zapraszam na wystawę zdjęć tony&#8217;ego cappucino:)</p>
<p style="text-align: center"><img class="aligncenter size-large wp-image-737" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/11/ulot11-1024x724.jpg" alt="" width="819" height="579" /></p>
<p>Pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/29/nowosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Problemy z kobietami</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/06/problem-z-kobietami/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/06/problem-z-kobietami/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 06 Nov 2011 17:46:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=700</guid>
		<description><![CDATA[Temat jest trudny dlatego proponuję adekwatny do niego akompaniament. Zapraszam serdecznie:) Niestety nie będzie niespodzianki i znowu piszę o tym samym. O wspinaniu teoretycznie. Tylko, że teraz tematem głównym będą kobiety. Do wynurzeń skłoniły mnie wydarzenia na ostatnich zawodach Pucharu Świata w Valence. Nie nikt się nie pobił, nie doszło też do żadnego gorszącego skandalu, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Temat jest trudny dlatego proponuję adekwatny do niego <a href="http://www.youtube.com/watch?v=gwSIjenwzao">akompaniament</a>. Zapraszam serdecznie:)<span id="more-700"></span></p>
<p>Niestety nie będzie niespodzianki i znowu piszę o tym samym. O wspinaniu teoretycznie. Tylko, że teraz tematem głównym będą kobiety.</p>
<p>Do wynurzeń skłoniły mnie wydarzenia na ostatnich zawodach Pucharu Świata w Valence. Nie nikt się nie pobił, nie doszło też do żadnego gorszącego skandalu, ale znowu w finale żeńskim działo się coś dziwnego. Tym razem cztery z ośmiu pań spadły na tym samym ruchu w niecałej ¼ długości drogi, a kolejne dwie zaledwie dwa ruchy wyżej. I mimo świetnego występu zwyciężczyni zawodów &#8211; Johanny Ernst nie dało się ukryć, że nie o takie widowisko walczyli organizatorzy. Jak trzy ostatnie zawodniczki, które jednocześnie zajmują czołowe miejsca w światowym rankingu spadają niziutko i to na tym samym ruchu to coś nie gra. Co? No niestety drogi. Co więcej nie jest to pierwszy raz w historii zawodów, a tym bardziej w tegorocznej serii pucharu świata, że finałowa rozgrywka kobiet zaskakuje, żeby nie powiedzieć rozczarowuje. Nieskromnie powiem, że zła passa zaczęła się ode mnie i zawodów w Chamonix gdzie na pierwszym miejscu stanęły cztery zawodniczki. Polak potrafi? W tym wypadku chyba jednak bardziej <a href="http://www.youtube.com/watch?v=n84McJyTRuw">&#8222;facet to świnia&#8221;</a> bo podobnych &#8222;zawodów&#8221; było więcej.</p>
<p>Przejrzałem wyniki męskie i żeńskie ze wszystkich dotychczasowych edycji Pucharu Świata w konkurencji prowadzenie. Na dziewięć dotychczasowych zawodów, w ośmiu przypadkach u kobiet wynik z finałów nie był „ewidentny”.  To znaczy albo najlepsze uzyskiwały taki sam wynik i o podium decydowały wcześniejsze rundy lub przyznawano miejsca ex aequo, albo na drogach były ewidentne miejsca, które „grupowo” zrzucały panie. W pierwszym przypadku prowadzą zawody, na których za drogi odpowiedzialny byłem ja, bo aż cztery zawodniczki skończyły wszystkie ułożone w Chamonix drogi. W drugim liderem pozostaje chyba Christian Bindhammer, który szefował na mistrzostwach świata w Arco. Tam siedem zawodniczek z finałowej ósemki spadło na tym samym ruchu, a o miejscach decydował półfinał. W obu przypadkach sytuacja nie jest komfortowa i trudno mówić o wygranych w „zawodach”, o to komu gorzej pójdzie. W końcu nie o to chodzi routesetterom, żeby zawody były nieciekawe, albo żeby dokopać zawodnikom.</p>
<p>Dla porównania, u mężczyzn „wtop” było zdecydowanie mniej i były o wiele mniejszego kalibru – ani jednego miejsca ex aeqou na podium. Przy okazji krótka dygresja. W Arco do finałowej rundy dostała się prawdziwa legenda i weteran zawodów  Evgeny Ovchinnikov. Rok urodzenia 1971. Najstarszy zawodnik w finale od wielu, wielu lat i tylko zazdrościć takiej formy przy czterdziestce. Cholernie imponujące tym bardziej, że poziom idzie mocno w górę (a wiek w dół :)) i obecność w ostatniej rundzie zawodów jest w tym momencie niezwykle dobrym wynikiem. Wyniku Żeni  nie poprawi raczej niedawny mistrz świata Patxi Usobiaga, który niedawno ogłosił, że wycofuje się ze startu w zawodach.</p>
<p>Wracając do tematu, problem związany jest bardzo mocno z układaniem dróg przez mężczyzn. Styl preferowany przez płeć brzydką nie sprawdza się za dobrze dla kobiet. W efekcie nie raz powstają bulderowe miejsca (bo często zbyt siłowe) i wiele zawodniczek spada w z takim samym wynikiem mimo braku zmęczenia. Z kolei trudno jest mężczyznom wypośrodkować poziom, kiedy próbuje się układać drogi bardziej żeńskie. Tam gdzie zmienia się styl wspinania, wyraźnie spada umiejętność dobrej oceny trudności dróg. To dotyczy tych zawodów, w których topuje zbyt wiele zawodniczek. A wszyscy <a href="http://www.ifsc-climbing.org/2011/Officials/CRS_11_Godoffe.pdf">międzynarodowi routesetterzy </a>to mężczyźni.</p>
<p>Problem dotyczy  zarówno samych zawodniczek i możliwie najbardziej obiektywnego wyłonienia zwycięzcy, jak i widowiska i możliwie najlepszego spektaklu dla publiczności. Wyważenie tych dwóch celów jest bardzo ważne, a główną rolę do odegrania mają tu routesetterzy. Kilka kobiet na topie to na pewno lepszy scenariusz dla widowiska niż 6 odpadnięć w pierwszej ćwiartce drogi. Z kolei 4 miejsca ex aeqou na pierwszym miejscu to brak zwyciężczyni. Oba scenariusze nie są dobre i jeżeli tylko jedne, jak do tej pory zawody dały sobie z tym dobrze radę to trzeba będzie znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.</p>
<p>I tak na zakończenie: panowie trzeba wziąć się do roboty&#8230; albo po prostu WRESZCIE ZACZĄĆ SŁUCHAĆ! :).</p>
<p>Pozdrowienia</p>
<p>„Trudne” wyniki finałów:</p>
<p>Kobiet:</p>
<ul>
<li>Chamonix – 4 topy 4 razy ex aequo na pierwszym miejscu</li>
<li>Arco – 7 z 8 finalistek spada na tym samym ruchu</li>
<li>Briancon – 2 najlepsze zawodniczki w tym samym miejscu, o podium decyduje półfinał</li>
<li>Xining – 2 topy decyduje wynik z eliminacji</li>
<li>Changzhi – 3 topy 3 pierwsze miejsca ex aequo</li>
<li>Boulder – 4 finalistki spadają na tym samym ruchu</li>
<li>Amman – 2 trzecie miejsca ex aeqou</li>
<li>Valence – 6 finalistek spada przez dynamiczne ruchy(4 w tym samym miejscu, 2 dwa ruchy dalej), w niżej niż 1/3 wysokości drogi.</li>
</ul>
<p>Mężczyzn:</p>
<ul>
<li>Xining – 4 topy decyduje półfinał</li>
<li>Changzhi – 4 finalistów spada na tym samych chwycie (2 z plusem, 2 z minusem)</li>
<li>Valence – 5 finalistów spada przy tym samym chwycie (3 z minusem, jeden utrzymany, jeden z plusem)</li>
</ul>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/11/06/problem-z-kobietami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Buty, skały, ścianki i kości.</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/10/13/buty-skaly-scianki-i-kosci/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/10/13/buty-skaly-scianki-i-kosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Oct 2011 16:53:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=665</guid>
		<description><![CDATA[Sam się właśnie zdziwiłem, że tyle czasu minęło od ostatniego wpisu na blogu. Jak się leży w łóżku to czas szybko leci:). No to do rzeczy. Dziś lekki melanż informacji poważnych, śmiesznych, poruszających i budujących. Zaczynamy od tego co najstarsze. Historia Golden Lunacy z zaskoczenia poruszyła mnie po raz kolejny. Zupełnie nie spodziewałem się tego, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sam się właśnie zdziwiłem, że tyle czasu minęło od ostatniego wpisu na blogu. Jak się leży w łóżku to czas szybko leci:). No to do rzeczy. Dziś lekki melanż informacji poważnych, śmiesznych, poruszających i budujących. <span id="more-665"></span></p>
<p>Zaczynamy od tego co najstarsze. Historia Golden Lunacy z zaskoczenia poruszyła mnie po raz kolejny. Zupełnie nie spodziewałem się tego, a tym bardziej nie myślałem, że niejaki RCz może jeszcze wnieść do niej coś nowego. Tymczasem w kolejnym<a href="http://wspinanie.pl/forum/read.php?7,527231,528599#msg-528599"> wątku na forum</a> wspinanie.pl zaistniał mój nowy sponsor <strong>adidas</strong>. Ale żeby wszystko było jasne trzeba tu kila rzeczy wyjaśnić.</p>
<p>Przedstawione (zresztą bardzo ładnie) przez RCz buty adidasa <a href="http://catalogue.adidas.pl/catalogue/pl/product/G40518/Terrex-Solo">Terrex Solo</a>, są &#8222;mięciutkie&#8221; ale nie są &#8222;ślizgające się&#8221;. Przynajmniej w terenie skalnym sprawdzają się bardzo dobrze i są świetnym obuwiem podejściowym oraz do wspinania w łatwym terenie. Są bardzo wygodne, a to jak sprawdzają się w praktyce można zobaczyć na filmie <strong>adidasa</strong> o <a href="http://youtu.be/44iV2opE6XI">highlinie rozwieszonym między Cimami.</a> Tymczasem w sytuacji, w której <strong>adidas  </strong>został przywołany, przypuszczalnie o wiele lepiej sprawdziłyby się <a href="http://catalogue.adidas.pl/catalogue/com/product/G40592/Terrex-Fast-X-GTX">te buty</a>. Może przy okazji wyprawy weryfikacyjnej jeszcze pojawią się na Grenladnii.</p>
<div id="attachment_683" class="wp-caption aligncenter" style="width: 330px"><img class="size-full wp-image-683" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/10/Terex-Solo.jpg" alt="Cichy bohater. Terrex Solo" width="320" height="281" /><p class="wp-caption-text">Cichy bohater. Terrex Solo</p></div>
<p>Na tym samym forum, ale już w zupełnie innym wątku pojawił się link, który najpierw wzbudził moją ciekawoś, a po głębszym zapoznaniu się ze stroną niezwykle mnie rozbawił. Chodzi o <a href="http://www.joergbrutscher.homepage.t-online.de/">tą stronę</a>, a dokładnie o znajdujący się na niej <a href="http://www.joergbrutscher.homepage.t-online.de/sandbag.htm">słownik</a>. To że piaskowce i saksońska etyka wymagają stalowych jaj wiadomo nie od dziś. Słownik natomiast daje przedsmak tego, jak trudno jest wybrać dobrą dla siebie drogę i mieć jasność jakie &#8222;wpusty&#8221; czekają na niedoświadczonego w tej grze wspinacza. Mi osobiście najbardziej podobają się takie tłumaczenia:</p>
<p>You don&#8217;t need to place slings in that route. Znaczy: Don&#8217;t expect bolts either.</p>
<p>albo to:</p>
<p>Leaves a lasting impression. Znaczy: You shit your pants.</p>
<p>No i to, szczególnie w perspektywie ostatnich przejść Wide Boyz:</p>
<p>You don&#8217;t need to jam in that crack. Znaczy: You can&#8217;t, its an offwidth. Instead you have to struggle until puking.</p>
<p>Ale są też takie stwierdzenia, które spokojnie można przenieść na grunt wspinania sportowego:</p>
<p>This part is interesting. Znaczy: Nobody has an idea how to climb that.</p>
<p>Słownik, kończy się niezwykle trafnym porównaniem skali saksońskiej i YDS, czy jak kto woli amerykańskiej. Jest to również bardzo ważny głos w dyskusji nad tłumaczeniem trudnych przejść w piachach:).</p>
<p>Tymczasem dzieje się w Azji. 8a.nu opublikowało zdjęcia niezwykłej ścianki wspinaczkowej, która powstała w małej miejscowości Unmusa w Korei. Obiekt ma 17 metrów wysokości, wywiesza się miejscami na 15 metrów, przypomina wielkiego byka i jest dostępny dla wszystkich za darmo. Co więcej w jego najbliższej okolicy znajduje się również darmowy camping. To ponoć nie jedyna tego typu &#8222;ścianka&#8221; wspinaczkowa dostępna bezpłatnie dla wspinaczy w Korei.A my budujemy stadiony:).</p>
<div id="attachment_687" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img class="size-medium wp-image-687" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/10/byk-450x600.jpg" alt="Byk." width="450" height="600" /><p class="wp-caption-text">Byk.</p></div>
<p>Ostatni w kolejności jest raport o stanie zrostu, jak to mówią lekarze &#8222;pogruchotanych&#8221; kości. Otóż powoli, ale zrastają się. W poniedziałek zaczynam wreszcie ćwiczyć, co nie oznacza, że opuszczam swoje leżące miejsce pracy. Nigdy jeszcze nie leżałem przez trzy miesiące w łóżku. Niezwykłe pole do popisu leniwej strony mojej osobowości:) oraz trening dla cierpliwości Anki ;).</p>
<p>Pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/10/13/buty-skaly-scianki-i-kosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szerokości!</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/30/szerokosci/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/30/szerokosci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 30 Sep 2011 09:33:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=652</guid>
		<description><![CDATA[Tak krótko i na szybko, żeby nie wyszło, że komuś pracę odbieram:) Ciekawą historię publikuje planetmountain. Dwójka Anglików Pete Whittaker i Tom Randall wybrali się w podróż po stanach z bardzo konkretnym celem. Chcą się zmierzyć z tamtejszymi najtrudniejszymi rysami w rozmiarze off-width. Swój &#8222;Wide Boyz&#8221; trip zaczęli od Vedauwoo w Wyoming, rejonu znanego właśnie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak krótko i na szybko, żeby nie wyszło, że komuś pracę odbieram:)<span id="more-652"></span></p>
<p>Ciekawą historię publikuje <a href="http://www.planetmountain.com/english/News/shownews1.lasso?l=2&amp;keyid=38617">planetmountain</a>. Dwójka Anglików Pete Whittaker i Tom Randall wybrali się w podróż po stanach z bardzo konkretnym celem. Chcą się zmierzyć z tamtejszymi najtrudniejszymi rysami w rozmiarze off-width. Swój &#8222;Wide Boyz&#8221; trip zaczęli od Vedauwoo w Wyoming, rejonu znanego właśnie z tego typu dróg. Dla jasności przerysy są wyjątkowo wrednym, bolesnym, powiedziałbym masochistycznym rozmiarem. Niewiele jest osób, które lubują się właśnie w tego typu formacjach, i jeszcze mniej takich, które wiedzą jak się w nich odnaleźć.</p>
<p>Wracając do tematu. Panowie porobili na miejscu wiele klasyków w stopniach 5.12 i 5.13 w tym znaną &#8222;Lucille&#8221; za 5.13a on- sight. Wyjątkowe przejście i nic tylko pozazdrościć wysokiego progu bólu i świetnej techniki &#8222;chicken wing&#8221;. Ze zdjęć wygląda na to jakby ćwiczyli ją bardzo intensywnie w domu. Teraz ekipa przenosi się do Utah a tam czekają na nich np. Belly Full of Blackberrys. Więcej zdjęć (niektóre mogą powodować bóle na sam widok) i pełną historię można znaleźć na <a href="http://alexekins.co.uk/category/blog/">blogu Alexa Ekinsa</a> &#8211; fotografa który towarzyszy &#8222;Wide Boyz&#8221;.</p>
<p>Nic tylko życzyć chłopakom SZEROKOŚCI!</p>
<p>W nawiązaniu &#8211; Jaca Zaczkowski na Big Momma 5.11, fot. Andrew Burr. Na jednym ze zdjęć dobrze widać &#8222;ciężki oddech&#8221; przy wspinaniu w przerysach.</p>
<div id="attachment_659" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img class="size-medium wp-image-659" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/09/Jaca-na-Big-Momma-5.11-fot.-Andrew-Burr-2-450x299.jpg" alt="" width="450" height="299" /><p class="wp-caption-text">Jaca na Big Momma 5.11, fot. Andrew Burr</p></div>
<div id="attachment_658" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img class="size-medium wp-image-658" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/09/Jaca-na-Big-Momma-5.11-fot.-Andrew-Burr-450x299.jpg" alt="" width="450" height="299" /><p class="wp-caption-text">Jaca na Big Momma 5.11, fot. Andrew Burr</p></div>
<p>Natomiast z zupełnie innej beczki &#8211; przeglądałem newsy sportowe na kairn.com a tu: &#8222;La polonaise Agatha Wisniewska dans &#8222;Kalea Boroka&#8221;, 8b+ à Siurana&#8230;&#8221;. Klikam dalej i pojawia się bardzo miły film &#8211; polecam:</p>
<p><a href="http://vimeo.com/29654882">Viva la Vida Part 2</a> from <a href="http://vimeo.com/user781250">Micky</a> on <a href="http://vimeo.com">Vimeo</a>.</p>
<p>Pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/30/szerokosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wieści ze świata 2.</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/29/wiesci-ze-swiata-2/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/29/wiesci-ze-swiata-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Sep 2011 09:41:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=642</guid>
		<description><![CDATA[Takich kilka ciekawostek ze świata wspinaczkowego. W łóżku mam spędzić jeszcze półtora tygodnia, także to pewnie nie ostatni raz:)Pierwsza mocna wiadomość to nowe solówki Alexa Honnolda w Yosemite. Najbardziej niesamowita z nich, jak dla mnie przynajmniej, to &#8222;Alien&#8221;  5.12b na The Rostrum. Dla wyjaśnienia jest to ostatni wyciąg na ścianie, która ma jakieś 250m.. Taka [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Takich kilka ciekawostek ze świata wspinaczkowego. W łóżku mam spędzić jeszcze półtora tygodnia, także to pewnie nie ostatni raz:)<span id="more-642"></span>Pierwsza mocna wiadomość to nowe solówki Alexa Honnolda w Yosemite. Najbardziej niesamowita z nich, jak dla mnie przynajmniej, to &#8222;Alien&#8221;  5.12b na The Rostrum. Dla wyjaśnienia jest to ostatni wyciąg na ścianie, która ma jakieś 250m.. Taka rysa na palce, która przechodzi przez dach w lekko przewieszoną płytę. Byliśmy pod nią z Pawłem w 2005 roku, kiedy robiliśmy klasyczną &#8222;normalną&#8221; drogę na Rostrum. Przymierzałem się do niej kilka razy bez powodzenia. Może inaczej&#8230; nie dałem rady nawet wystartować:). Ale to co robi chyba najmocniejsze wrażenie w tym miejscu to ekspozycja. Nawet z liną w tym miejscu można poczuć się niepewnie. Poniżej dwa ogólne zdjęcia z boku na Rostrum &#8211; daszek z &#8222;Alienem&#8221; to ten kapelusz na końcu ściany.</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-644" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/09/06350001-397x600.jpg" alt="" width="397" height="600" /><img class="aligncenter size-medium wp-image-643" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/09/06350004-397x600.jpg" alt="" width="397" height="600" /></p>
<p>Inne ciekawe solówki Honnolda to np. 20 wyciągowa Hi Chi Minh Trail na której jak sam mówi, &#8222;przypadkowo&#8221; zrobił własny wariant. Umie się bawić chłopak&#8230; Więcej informacji znajdziecie na <a href="http://www.planetmountain.com/english/News/shownews1.lasso?l=2&amp;keyid=38605">planetmountain.com</a>.</p>
<p>Tymczasem bardzo owocną podróż po Australii zakończył Nalle Hukkataival. Fin otworzył 16 nowych boulderów w przedziale od V7 do V 14(8b+), i powtórzył 15 już istniejących linii w tym samym przedziale trudności. Imponująca statystyka. Inaczej mówiąc nie marnował czasu i jak sam pisze na blogu praktycznie nie miał żadnego dnia restowego.Więcej informacji na stronie <a href="http://www.blackdiamondequipment.com/en-eur/journal/climb/all/nalles-oz-wrapup">Black Diamonda</a>.</p>
<p><a href="http://www.alpinist.com/doc/web11x/newswire-flash-k7-west-slovenians?utm_source=feedburner&amp;utm_medium=feed&amp;utm_campaign=Feed%3A+alpinist%2FEFcn+%28Alpinist+Newswires%29">Alpinist</a> informuje natomiast (z ciekawym zastrzeżeniem) o kolejnej masywnej Słoweńskiej drodze na K7 West (6858m). Przejścia dokonał zespół w składzie: David Debeljak, Nejc Marcic, Urban Novak i Luka Strazar. Słoweńcy wpięli się w stylu alpejskim (4 dni akcji) a swoją drogę nazwali Dreamers of Golden Caves VI M5 A2, 1600m). Wrysowane w ścianę <a href="http://pzs.si/javno/mediji/Alp.odprava_Charakusa2011-Nova%20smer,%20Sanjaci_zlatih%20jam-foto_arhiv_odprave_res.jpg">topo</a> znajdziecie tutaj. Tymczasem redakcja sama czeka na bardziej obszerny opis przejścia.</p>
<p>Na koniec (jak na razie) lektura dla tych, którzy mają więcej czasu wolnego i lubią tematy dookoła wspinania sportowego. <a href="http://pumpfactoryroad.com/2011/09/28/a-world-cup-scene-in-the-climbtalk-studio/">Obszerny wywiad</a> w którym udział biorą: zwycięzcy tegorocznego Pucharu Świata w boulderingu Kilian Fischuber i Anna Stohr, wspinacze Cody Roth i Jonathan Siegrist, oraz filmowiec Chuck Fryberger.</p>
<p>Serdeczne pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/29/wiesci-ze-swiata-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adidas</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/25/adidas/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/25/adidas/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 25 Sep 2011 11:34:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=628</guid>
		<description><![CDATA[Łóżko nie wydaje się jakimś specjalnie pomocnym we wspinaniu narzędziem. A jednak coś się dzieje. Na pewno nie brakuje mi optymizmu na przyszłość, tym bardziej kiedy na współpracę ze mną zdecydowała się taka firma jak ADIDAS!!! Adidas na rynku outdoorowym obecny jest od niedawna, jednak szybko zdołał zgromadzić pokaźny zespół światowej klasy wspinaczy. Znaleźć w [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Łóżko nie wydaje się jakimś specjalnie pomocnym we wspinaniu narzędziem. A jednak coś się dzieje. Na pewno nie brakuje mi optymizmu na przyszłość, tym bardziej kiedy na współpracę ze mną zdecydowała się taka firma jak <strong>ADIDAS</strong>!!!</p>
<p><span id="more-628"></span>Adidas na rynku outdoorowym obecny jest od niedawna, jednak szybko zdołał zgromadzić pokaźny zespół światowej klasy wspinaczy. Znaleźć w nim można takich zawodników jak:</p>
<ul>
<li>bracia Huber &#8211; tych nie ma co przedstawiać,</li>
<li>Aleksander Ruchkin &#8211; czyli wszystkie Big Wall&#8217;e świata. Grenlandia, Patagonia, Antarktyda, Pamiro-Alai i oczywiście  północna ściana Jannu. Twardziel jakich mało, a jego imponujący zestaw przejść można zobaczyć sobie <a href="http://www.russianclimb.com/persons/ruchkin.html">tutaj</a>.</li>
<li>Beat Kammerlandner &#8211; człowiek legenda.</li>
<li>Alex Luger &#8211; pcha wózek ze światowym &#8222;tradem&#8221; m.in. pierwsze powtórzenie <em>Prinzip Hoffnung 8b/8b+</em> (E9-E10) autorstwa Kammerlandera.</li>
<li>Bernd Zangerl &#8211; jeden z tych, którzy &#8222;eksplorują&#8221; górne granicę skali boulderowej,</li>
<li>Barbara Zangerl &#8211; jedna z najmocniej boulderujących obecnie kobiet,</li>
<li>Romain Desgranges &#8211; jeden z najsilniejszych zawodników francuskiej kardy we wspinaniu na trudność.</li>
<li>Melissa La Neve &#8211; czołowa Francuska zawodniczka boulderowa</li>
</ul>
<p>Więcej o teamie outdoorowym adidasa znajdziecie na: <a href="http://www.outdoorsportsteam.com/index.php?id=1&amp;L=1">http://www.outdoorsportsteam.com/index.php?id=1&amp;L=1</a> m.in. ładne zdjęcia z Eternal Flame braci Huberów w zakładce galeria albo wywiady z każdą osoba z team&#8217;u.</p>
<p>Natomiast fanów zawodów boulderowych zapraszam na <a href="http://www.adidas-rockstars.com/">http://www.adidas-rockstars.com/</a>. Tam też znajdziecie film z zawodów adidasa (z muzyką na żywo w tle:).</p>
<p>A ciekawych produktów outdoorowych adidasa kieruję na <a href="http://www.adidas.com/uk/outdoor">http://www.adidas.com/uk/outdoor</a>. Oprócz całości kolekcji Terrex znajdziecie tam też zakładkę z Team&#8217;em i jego historiami.</p>
<p>A na koniec z trochę innej beczki ale takiej z trzema paskami:<a href="http://www.adidas.com/campaigns/liverpoolfc/content/Default.aspx#/liverpod/17">http://www.adidas.com/campaigns/liverpoolfc/content/Default.aspx#/liverpod/17</a></p>
<p>Tyle z prezentacji teamu, w do którego dołączam. Bardzo się cieszę z tej współpracy tym bardziej, że jak na razie stanowi ona sporą motywację do tego żeby doprowadzić siebie do jak najlepszego stanu po wypadku. Więcej o tym co może zaproponować adidas wspinaczom w następnym wpisie.</p>
<p>Pozdrowienia i udanego weekendu &#8211; przy tak pięknej pogodzie trudno, żeby taki nie był:)</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/25/adidas/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wieści ze świata&#8230;</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/21/wiesci-ze-swiata/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/21/wiesci-ze-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 10:19:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=606</guid>
		<description><![CDATA[Nie ma co się okłamywać. Od czasu wyjścia ze szpitala większość czasu spędzam w pozycji leżące pracując na komputerze, przeglądając co tam słychać w internecie, albo czytając. W związku z tym proponuję kilka ciekawostek, na które natknąłem się przy mojej wirtualnej eksploracji:) Nie będę ukrywał, że przez pewien czas wspinanie.pl a nawet jego forum było [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma co się okłamywać. Od czasu wyjścia ze szpitala większość czasu spędzam w pozycji leżące pracując na komputerze, przeglądając co tam słychać w internecie, albo czytając. W związku z tym proponuję kilka ciekawostek, na które natknąłem się przy mojej wirtualnej eksploracji:) <span id="more-606"></span></p>
<p>Nie będę ukrywał, że przez pewien czas wspinanie.pl a nawet jego forum było &#8222;na tapecie&#8221; mojej przeglądarki internetowej. Odświeżałem te strony dość regularnie, ale szczęśliwie ten okres &#8222;fascynacji&#8221; sprawą Golden Lunacy mam już za sobą. Momentami było to bardziej wciągające niż &#8222;Na Wspólnej&#8221; i &#8222;Top Model&#8221; razem wzięte (a wiem o czym mówię:))) ale w rzeczywistości, jak dla mnie ta sprawa jest smutna. Dlatego, że szum dookoła tego przejścia, będzie odbijać się na tym jak postrzegane jest wspinanie w i poza środowiskiem jeszcze długo.  To co było i mam nadzieje, że nadal jest siłą naszego środowiska to zaufanie. A w nie właśnie najbardziej uderza sprawa Golden Lunacy.</p>
<p>Jeszcze w tej sprawie zachęcam do zapoznania się z opinią na tą sprawę innego fotografa wspinacza &#8211; Michała Wiśniewskiego <a href="http://wspinacz.wordpress.com/2011/09/08/czy-masz-parcie-na-szklo/">na jego blogu</a>.</p>
<p>Tymczasem z  innej beczki. 8a.nu stało moją alternatywną skarbnicą ciekawostek. Doszedłem m.in. do takiego newsa:</p>
<p><em>Yuji Hirayama (41) has been established a new crag at 4 000 metres at Mt Kinabalu up to 8c+. &#8222;I call it Alpine sport climbing and it is just a new interesting field. You feel your heart bumping and it is harder to breath.&#8221;</em></p>
<p>Bardzo ciekawa nowa dyscyplina. Ale znalazłem też tekst Aleksandra Hubera o wycenach, która mocno przypomina dyskusję nad boulderowym 8c z ostatniego roku. Autor odnosi się do zawyżania wycen i wiarygodności przejść.</p>
<p><a href="http://www.8a.nu/?IncPage=http%3A//www.8a.nu/articles/ShowArticle.aspx%3FArticleId%3D805">http://www.8a.nu/?IncPage=http%3A//www.8a.nu/articles/ShowArticle.aspx%3FArticleId%3D805</a></p>
<p>Przy okazji zapraszam również na stronę braci Huberów gdzie można podejrzeć ładne, krótkie filmy z ich wyprawy na Antarktydę.News o ich przejściach można znaleźć <a href="http://wspinanie.pl/serwis/200901/30antarktyda_huberowie.php">tutaj</a>, a filmy <a href="http://www.huberbuam.de/e_index.htm">tutaj</a>. Szczególnie podobał mi się ten z klasycznym wspinaniem w  kominie, w &#8222;Baturach&#8221;:)</p>
<p>Tymczasem włoski planetmountain.com wczoraj opublikował bardzo ciekawy <a href="http://www.planetmountain.com/english/News/shownews1.lasso?l=2&amp;keyid=38580">wywiad z Arnauld Petit</a>, który odnosi się przede wszystkim do jego przejścia &#8222;Black Bean&#8221; w Ceuse na własnej asekuracji. Informacji o tym przejściu towarzyszył bardzo dobry film, który można zobaczyć pod wywiadem. Dla mnie ten seans z jednej strony był wciągający, ale z drugiej patrząc na to z perspektywy lotu z wylatującymi przelotami bałem się o to żeby główny bohater nie poleciał.</p>
<p>Podobne odczucia towarzyszyły mi przy filmie dokumentującym <a href="http://www.planetmountain.com/english/News/shownews1.lasso?l=2&amp;keyid=38566">solowe przejścia dwóch lodospadów w USA przez Steva House&#8217;a. </a></p>
<div id="attachment_622" class="wp-caption aligncenter" style="width: 460px"><img class="size-medium wp-image-622" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/09/TC1_6674-2-450x301.jpg" alt="" width="450" height="301" /><p class="wp-caption-text">Mario i Piotr na półce pod kluczowym wyciągiem &quot;Silbergeier&quot;</p></div>
<p>I ostatnia już ciekawostka z planetmountain.com, to informacja o kolejnym przejściu &#8222;Silbergeier&#8221;. Dla mnie o tyle miła, że jego autorem, jest Mario Prinoth. Włoch którego poznałem dawno temu podczas kursu dla routesetterów, a następnie spotkaliśmy się właśnie na &#8222;Silbergeier&#8221;. Artykuł o tym oraz innym ciekawym przejściu Mario (8a+, 400m., OS) znajdziecie <a href="http://www.planetmountain.com/english/News/shownews1.lasso?l=2&amp;keyid=38497">tutaj.</a></p>
<p>Serdeczne pozdrowienia z łóżka.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/21/wiesci-ze-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bałuty welcome to&#8230;</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/08/baluty-welcome-to/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/08/baluty-welcome-to/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Sep 2011 10:18:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=594</guid>
		<description><![CDATA[Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:). Jak to mawiają: &#8222;tu się oddycha&#8221;. Wreszcie znajomy widok na Żabkę, wreszcie na spokojnie, wreszcie na dobrze znanej wadze, która znienacka pokazuje zaledwie 54,5kg. Ktoś mi w Hiszpanii mięśnie ukradł:)))).Udało się. Znaczy się nie jestem pewien czy to sukces, że nasi lekarze nie chcieli widzieć mnie w szpitalu, ale [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej:). Jak to mawiają: &#8222;tu się oddycha&#8221;. Wreszcie znajomy widok na Żabkę, wreszcie na spokojnie, wreszcie na dobrze znanej wadze, która znienacka pokazuje zaledwie 54,5kg. Ktoś mi w Hiszpanii mięśnie ukradł:)))).<span id="more-594"></span>Udało się. Znaczy się nie jestem pewien czy to sukces, że nasi lekarze nie chcieli widzieć mnie w szpitalu, ale co ważne jestem w naszym małym M nie wiem ile i czuję się dobrze. Udało się na pewno pod tym względem, że wyszedłem z oddziału, który do specjalnie &#8222;kolorowych&#8221; nie należał. Tydzień temu trafiła do niego ekipa filmowców z planem nakręcenia kilku scen do filmu. Znaleźli się tam wcale nie przypadkowo. Po prostu szukali najbardziej obskurnego oddziału w okolicy. Mogę też pochwalić się, że ponoć kręcili w pokoju, w którym później sam się znalazłem. Dlatego, że jedynym widokiem z okna tego pokoju jest szczyt obdrapanej do cegły starej kamienicy.  Krótko mówiąc trafiłem w modne miejsce:)</p>
<p>Czasu spędzonego w szpitalu nie zapomnę. Odkryłem, że prysznic jest miejscem przeznaczonym do palenia papierosów. O zapchanym kiblu wiedzą wszyscy (nie tylko pacjenci &#8211; personel, również ), ale mało kto coś z tym robi. Do wezwania pielęgniarki wcale nie potrzebny jest przycisk, jak w Hiszpanii. I choć taki jest (jeden na siedmioosobową salę) ,to o wiele lepiej sprawdzają się struny głosowe. Zresztą pierwszy dzień i pierwsza noc były wyjątkowe. Pod wieczór udałem się do ubikacji. Zapukałem w jedyne drzwi męskiej części przybytku. Stanowczy głos zakomunikował: &#8222;Zajęte&#8230;. i jeszcze długo&#8230; czopek dostałem&#8221;. Spokojnym krokiem udałem się za róg i zapukałem w pierwsze drzwi żeńskiej części. Równie spokojny męski głos odpowiedział mi:&#8221;Ja też&#8230;&#8221;. Ostatni wolny kibelek był zapchany, ale o tym już pisałem.</p>
<p>Zresztą kiepsko pasowałem do tego miejsca. Zwróciła mi na to uwagę pielęgniarka, która mnie przyjmowała. Seria zadanych mi pytań z kwestionariusza przyjęcia pacjenta szybko ujawniła moją słabość:</p>
<ul>
<li>Mówi?</li>
<li><em>Tak</em></li>
<li>Słyszy?</li>
<li><em>Tak</em></li>
<li>Widzi?</li>
<li><em>Tak</em></li>
<li>Chodzi?</li>
<li><em>Tak</em></li>
<li>Jak to&#8230; ale z asystą?</li>
<li><em>Nie, z gorsetem, ale bez asysty.</em></li>
<li>Jak to?</li>
<li><em>Normalnie. Powoli ale normalnie.</em></li>
<li>To co pan tu robi?</li>
</ul>
<p>Inne pytanie z kolei wywołało salwę śmiechu, który dla porządku został szybko stłumiony:</p>
<ul>
<li>Jaki jest pana stosunek do choroby i hospitalizacji: pozytywny, negatywny czy neutralny?</li>
<li><em>:)))))))) Czy chodzi o to, że jestem zadowolony że spadłem 20 metrów, czy, że cieszę się na pobyt w szpitalu?</em></li>
</ul>
<p>Ale to już za mną i teraz centrum dowodzenia przeniosło się na Bałuty.</p>
<p>Wczoraj całkiem pośrednio ale odkryłem, że Bernardo dodał wpis na swoim blogu o Naranjo. Ilustruje go serią bardzo ładnych zdjęć. A co dla mnie ciekawe, bo nie widziałem ich wcześniej i niestety nie pamiętam tego aż tak dobrze, są też zdjęcia z akcji ratowniczej. W jednym z nich, jak dla mnie główną postacią jest Lolek:) Zresztą Bernardo opisuje cały wyjazd i dla tych, którzy czytają po hiszpańsku może być to na prawdę ciekawa lektura. Dla reszty (jak i dla mnie) pozostaje tłumacz Google:))) Tak czy inaczej zapraszam serdecznie na:</p>
<p><a href="http://bernardogimenez.blogspot.com/2011/09/naranjo-de-bulnes.html">http://bernardogimenez.blogspot.com/2011/09/naranjo-de-bulnes.html</a></p>
<p>Tyle na teraz i do usłyszenia później.</p>
<p>Wszystkiego dobrego i pozdrowienia</p>
<p>Adam</p>
<p>&nbsp;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/09/08/baluty-welcome-to/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Home sweet home…</title>
		<link>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/08/29/home-sweet-home%e2%80%a6/</link>
		<comments>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/08/29/home-sweet-home%e2%80%a6/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 11:16:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/?p=579</guid>
		<description><![CDATA[Inaczej mówiąc „ogniska już dogasa blask”:). Dziś w szpitalu w Oviedo zielona noc, czyli pasty do zębów idą w ruch, a od jutra „(…)nocne sklepy z mlekiem(…)”. Kochani wracam do domu:) W sumie to nawet łezka w oku się kręci. Wakacje się kończą. Mocno przyzwyczaiłem się do tego że cokolwiek się dzieje, dzieje się manana. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Inaczej mówiąc „ogniska już dogasa blask”:). Dziś w szpitalu w Oviedo zielona noc, czyli pasty do zębów idą w ruch, a od jutra „(…)nocne sklepy z mlekiem(…)”. Kochani wracam do domu:)<span id="more-579"></span></p>
<p>W sumie to nawet łezka w oku się kręci. Wakacje się kończą. Mocno przyzwyczaiłem się do tego że cokolwiek się dzieje, dzieje się manana. Paprze się jeden ze szwów… no to się paprze, kiedyś ktoś się tym przejmie. Choć od dawna na obchodzie konsekwentnie potwierdzam brak bólów, w szufladzie zgromadziłem już całkiem spory zapas paracetamolu, którego nie mam po co brać a dostaję trzy razy dziennie. Cholera nawet lokalnej telewizji będzie mi brakować. Wczoraj przez 2 godziny emocjonowałem się wyścigiem F1, tylko dlatego że był to jedyny program, który w 100% rozumiałem:)</p>
<p>Z tym, że coraz lepiej się czuję wiąże się to, że coraz więcej czasu marnuję na internetowe „ciekawostki”. Wczoraj prześledziłem większość wątku dotyczącego Golden Lunacy. Tylko sąsiad nie rozumiał dlaczego momentami ze śmiechu prawie z łóżka spadałem. Kurde gdyby nasze komisje śledcze potrafiły tak działać:) Człowiek na chwilę z kraju wyjeżdża a tu po jedynym wspinaczu co u Kuby Wojewódzkieog zawitał, walec jeździ w tą i z powrotem. Autentycznie sam Drozda nigdy mnie tak nie rozbawił.</p>
<p>Prześledziłem też newsy z województwa i z radością zauważyłem że rusza u nas budowa S8. Magiczna droga łącząca Łódź z twierdzą Breslau zastąpi cudowna obwodnicę: Warta, Szadek, Błaszki, Grabów, Antonin, Oleśnica. Normalnie nie mogę się doczekać powrotu. Tym bardziej kiedy przejrzałem sobie zdjęcia. Na przykład to gdzie minister przekazuje narzędzie pracy w odpowiednie ręce:):</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-580" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/08/z10184140XMinister-infrastruktury-Cezary-Grabarczyk-podczas-450x300.jpg" alt="" width="450" height="300" /></p>
<p>Już widzę jak te łopaty będą śmigały. Szczególnie kiedy patrzy się na kolejne zdjęcie, które to z kolei zapewnia, że jest po co wracać – 10 nowych miejsc pracy czeka:)</p>
<p><img class="aligncenter size-medium wp-image-582" src="http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/files/2011/08/z10184066XMinister-infrastruktury-Cezary-Grabarczyk-podczas-450x300.jpg" alt="" width="450" height="300" /></p>
<p>Przepraszam za głupoty ale dzielę się po prostu tym co mnie tu mocno bawi. Idąc dalej. Na climb.pl znalazłem też jeden dookoła wspinaczkowy film, który nie powiem ale przypomniał mi stare dobre czasy. A swoją drogą temat jest tu mocno aktualny, bo od tygodnia maglują w wiadomościach imprezę RAVE na której kilku fanów przesadziło ze wspomaganiem.</p>
<p><a href="http://www.youtube.com/watch?v=Eh-_0dl2QJg&amp;feature=youtu.be">http://youtu.be/Eh-_0dl2QJg</a></p>
<p>Tak jest, dlatego też mocno czekam już na rehabilitację bo zbyt dużo czasu w necie bezpowrotnie pozbawia mnie szarych komórek:)</p>
<p>Dobrze, że czas kiedy jestem poza łóżkiem przedłuża się i coraz więcej chodzę. Problem w tym, że przez tych parę tygodni pozbyłem się sporej ilości mięśni. Teraz łydki pieką od chodzenia, jakbym je palnikiem podgrzewał:) Coś się dzieje przynajmniej.</p>
<p>Mama wróciła do Łodzi wczoraj, Anka dzisiaj, ja wracam jutro.Yeah!!!</p>
<p>Pozdrowienia ostatni raz ze szpitala w Oviedo:)</p>
<p>Adam</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://adampustelnik.wspinanie.pl/blog/2011/08/29/home-sweet-home%e2%80%a6/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

