Tam i tu….

Tam i tu….

Miałem się rozpisać o Briancon i zawodach, które na prawdę wyjątkowo dobrze się udały. Miałem pisać o trzech dniach z pod znaku 8a, jednego we Francji i dwóch w Szwajcarii. O krótkim powrocie do Polski i długiej drodze do Cali przez Caracas. Ale się nie uda bo już po jutrze zaczynają się zawody w Cali które nakręcamy od 4 dni, i zbyt wiele się dzieje żeby z odpowiednim nastawieniem opisywać to co było.

Czytaj dalej