Dzień 2.1

Czyli co tam słychać po eliminacjach kobiet, a przed finałami na czas i dla niepełnosprawnych.Żadna to nowość, że kobiety potrafią zaskoczyć. Pozytywnie rzecz jasna, bo dobrze ogląda się jak 19 zawodniczek kończy obie drogi eliminacyjne (aby wejść do półfinału trzeba było skończyć co najmniej jedną z dróg). „Słuszną linię ma nasza władza” – chciałoby się powiedzieć. Tylko, że obstawialiśmy maks 10 i zarówno my (zespół układaczy) jak i trenerzy oczekiwaliśmy chyba jednak bardziej zaciętej walki od pierwszej rundy zawodów. Wiemy tyle że w półfinałach taka sytuacja nie może się powtórzyć, ale jest to w końcu nasza praca i na poprawki przyjdzie pora w nocy. Do tego czasu odbędą się jeszcze finały Mistrzostw Europy dla niepełnosprawnych i w konkurencji na czas. Właśnie kończą się eliminacje w których startuje silna reprezentacja Polski i sam bardzo ciekawy jestem tego co będzie się działo wieczorem.

Ponieważ nie mam jeszcze żadnych zdjęć z dzisiaj, wrócę na chwile do eliminacji kobiet na trudność. Pierwsza refleksja jest taka, że choć są to pierwsze „oficjane” zawody z liną w tym roku, to ranga Mistrzostw Europy zdecydowanie zmobilizowała zespoły narodowe do zwiększonych treningów. Inaczej mówiąc zawodnicy są w formie i widać, że niektóre ekipy przygotowywały się specjalnie pod te zawody. Co swoją drogą jest łatwiejsze niż w przypadku zawodów, które odbywają się w środku sezonu, albo na innym kontynencie. Widać to zarówno wśród kobiet jak mężczyzn. Z tych którzy przyjechali wyraźnie wybijają się Francuzi (dziś świetne starty zanotowały Charlotte Durif, Helene Janicot, młoda Julia Charnourdie, Julia Serriere oraz weteranka zawodów, taka Francuzka Tina Turner w tym sporcie – 42 letnia Cecile Avezou), Autriacy (Johanna Ernst,Katharina Posch,Magdalena Rock,Jessica Pilz – jak Julia 17 lat), Słowenki Maja Vidmar i Mina Markovic (trenerzy namawiali nas żeby dla nich zostawić eliminacje męskie bo na treningach idzie im lepiej), Rosjanie (dziś Yana Cheresneva i Evgenia Malamid). I choć zarówno wśród kobiet jak i mężczyzn brakuje kilku topowych zawodników, stawka wydaje się być bardzo wyrównana. Choć w zasadzie to wiemy jeszcze nie wiele bo w akcji zawodników widzieliśmy dopiero dwa razy:)

Kolejna ciekawostka to wyraźnie niska średnia wieku startujących kobiet (przepraszam ale panów jeszcze nie podsumowałem). Gdyby odjąć wspomnianą wyżej Cecile i Alenę Ostapenko, to średnia wieku startujących wynosiłaby 19,5 lat. Żeby wyciągnąć z tego jakieś wnioski należałoby spojrzeć na to jak mają się te dane do poprzednich lat. Niemniej, choć nie jest to żadna nowość, młodzież odważnie wkracza na zawody seniorskie. Szkoda, że nie ma wśród nich nikogo z Polski.

Tyle na szybko. Wieczorem czeka mnie spora dawka emocji z finałowych zmagań i pracy nad zmianami w półfinałach. Postaram się wrzucić jeszcze kilka zdjęć bo Place du Mont Blanc powoli zapełnia się i jestem pewien że wieczorem będzie tu duża publiczność (na jutro zapowiadają 15 tyś. osób).

Ciekawych wyników jak zwykle zapraszam na stronę IFSC.

Pozdrowienia

Adam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*